mówienie sobie “do widzenia” w pociągach jest idiotyczne, przecież już nigdy się nie zobaczymy a jednak wypada zakładać,że może jednak, kiedyś…

“powiesz coś?” nie mam co! zresztą obojętnie co wtedy powiem, zabrzmi to głupio, bo będzie wymuszone- nie masz nic ważnego do powiedzenia? nie odzywaj się!- taka złota zasada,która zdaje się bardzo irytować ludzkość. – obraziłaś się? – co się nie odzywasz? – ponura, wzniosła idiotka! po co to wszystko? żeby tylko zaznaczyć swoją obecność w towarzystwie słodko lekkimi żarcikami i subtelnym śmiechem zza chusteczki? czy może lepiej “przyjebać”? rzucić się na rozmówców w pazurami, porwać na sobie bluzkę, zaczepiać, robić z wszystkich idiotów, tak po równo, żeby każdy mógł się pośmiać.

śmianie się tego, co ktoś inny lubi…najlepiej poczekać aż się wszyscy upiją i przywalić wtedy! tak, nie każdy musi uwielbiać to samo…ale czy wyśmiewając innych nie utwierdzamy się w przekonaniu,że jesteśmy lepsi, modniejsi, doroślejsi?

Lady Panda mówi,że marcuje, ale ja po prostu staram się opanować, wygłupiam się a potem mam niesmak w ustach od śmiechu, znowu wymuszonego, trochę się pogubiłam, zdaje się,że kiedyś byłam mądrzejsza albo chociaż bardziej ufna;)

” Im immature and lazy
Youre all I ever wanted
All I do is promise
All you dos forgive me “

ah co za dziecinna notka! przepraszam państwa i obiecuje poprawę! w wyrazami szacunku- szczyl i kocur

5 Responses to “ciągle zwracam się do chłopców w moich wypowiedziach”

  1. Piece of the puzzle Says:

    w towarzystwie można też być obserwatorem, kocurku:*

  2. suzumu Says:

    niby tak, ale obserwatorzy są nielubiani ;)

  3. Bou Says:

    myślę, ze lepiej być naturalnie dziecinnym niż pseudo-dorosłym dupkiem. Oczywiście wszystko w ramach rozsądku ne.. trzymaj się :*

  4. a Says:

    najlepiej być pseudo-dziecinnym! Skumaj!

  5. suzumu Says:

    całe życie bardzo się staram


Leave a Reply